Gazeta Discover Magazine donosi o interesującej metodzie nauczania, stosowanej w niektórych szkołach medycznych. Londyński Imperial College zaczął używać wirtualnych szpitali umieszczonych w grze Second Life, dzięki czemu studenci mogą się nauczyć korzystania z oddziału ratunkowego zanim w ogóle przekroczą jego drzwi.
Studenci ponadto mogą sprawdzić swoją wiedzę w wirtualnym gabinecie lekarskim, badając pacjentów, zamawiając dodatkowe badania, diagnozując problemy i sugerując leczenie. Jak powiedział John Lester, projektant systemów edukacji i zdrowia w
Linden Labs:
„PrawdziwÄ… innowacjÄ… w symulowanych klinikach w SL jest fakt, że sprowadzajÄ… ludzi w jedno miejsce - stoisz tuż obok innego awatara, który jest prawdziwym pacjentem, a awatar doktora z prawej to tak naprawdÄ™ pracownik szpitala Massachusetts General, natomiast pielÄ™gniarka z lewej pracuje w szpitalu uniwersyteckim w Pensylwanii”.
Największą różnicą treningu w
Second Life może być cena. Prawdziwe centra treningowe wymagają wielu pieniędzy do zbudowania i utrzymywania, natomiast pomieszczenia symulacyjne w
SL mogą zostać stworzone przy minimum kosztów oraz można mieć do nich dostęp z całego świata dzięki dostępowi do internetu.
Second Life ponadto daje szanse studentom sprawdzenia się w sytuacjach, których standardowy program akademicki nie może objąć. Jak mówi reprezentantka uniwersytetu, Colleen Lin:
„Możesz podejmować ryzyko, które nie jest bezpieczne w rzeczywistym Å›wiecie oraz nauczyć siÄ™ bardziej skomplikowanych tematów w trzech wymiarach. W trakcie resuscytacji kukÅ‚y, zachowuje siÄ™ ona jak kukÅ‚a. JeÅ›li jednak zaprogramujesz awatara aby wyglÄ…daÅ‚ jakby siÄ™ dusiÅ‚ czy miaÅ‚ zawaÅ‚ serca, wyglÄ…da to dużo bardziej realistycznie dla studenta, który przeprowadza resuscytacjÄ™”.
Źródło:
Michał "Xtense" Stopa - Imperium Gier
|
| Klemens
|
| 2009-07-20 19:35:20
|
|
|